Małe, a cieszy

27 sierpień, 2008

Nijak wczoraj było. Wisła niby wygrała z Barcą, ale był to mecz o pietruszkę, więc euforii być nie może. Duma Katalonii też schodziła z boiska w marnych minach, bo ambitny Guardiola zabrał w podróż do Krakowa cała swoją galaktykę gwiazd, by zachować passę wszystkich wygranych meczy za jego kadencji. A tutaj taki klops.

Barca musi mieć gorszy dzień, żeby z nią wygrać. Nie zmienia to faktu, że gratuluję Skorży. Biję brawa Wiśle, która walczyła, gryzła trawę i tyrała jak wół.

Wisła-Barca  1-0
Oby to był mały kroczek w kierunku dużego sukcesu.

Leave a Reply