Goodbye Champions League!
2 sierpień, 2008
Już dawno nie było nam tak daleko do elitarnej Ligi Mistrzów. Nie dość, że pod dużym znakiem zapytania stoi awans Wisły w dwumeczu z Beitarem, to w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej na zwycięzcę tego dwumeczu czeka FC Barcelona.
Można napisać, że w piłce nożnej wszystko jest możliwe, ale nie tym razem. Biedni zawsze dostają łomot od bogatych. Raz za 10 lat Celtic przegra 0:5 z Artmedią. Wyjątek potwierdza regułę.
Polskie zespoły same sobie zasłużyły na taką, a nie inną sytuację. Od kilkunastu lat dane jest nam grać z europejskimi potentatami w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale od niedawana już w drugiej rundzie jesteśmy zespołem nierozstawionym. W Pucharze UEFA gramy w eliminacjach eliminacji, które w ciągu 5 lat przeszły tylko Amica i Wisła, ale ich przygoda w fazie grupowej godna jest przemilczenia.
Oczywiście warto wierzyć w cuda, ale nie trzeba być ani realistą, ani żadnym pesymistą, aby twierdzić, że Wisła w starciu z Barceloną nie ma najmniejszych szans. Oby Legia i Lech zagrały ’swoje’, bo z PU jeszcze się nie żegnamy.
3 sierpień, 2008 at 3:59 pm
niestety…wiele w tym prawdy!